W te wakacje wybraliśmy się na trip do Zakopanego odwiedzając kilka innych miast. Miałem dylemat, czy brać aparat i odpuścić sobie zdjecia, czy zabrać go i złapać parę zdjęć niezobowiązujących kadrów – streetu i widoków które w na mnie czekać. Pomyślałem, że lepiej go zabrać, niż pózniej żałować, czy nie zrobiłem gdzieś fajnego zdjęcia.
Jakiś zamek
Szczerze, to nie pamiętam nazwy tego miejsca. Czasem kiedy zobacze jakieś miejsce, to idę je odwiedzić, ale nie zawsze interesują mnie suche fakty, raczej ciekawe historie z nimi związane. W tym przypadku było tak, że zobaczyłem na naszej trasie tabliczkę „Do zamku…” więc czemu by go nie odwiedzić? 🙂 Z tego co widziałem na tablicy informacyjnej, w nocy w nim straszy – trzeba to będzie sprawdzić następnym razem, jadąc wieczorem. 😉










































Niesamowite zdjęcia. Masz prawdziwy talent chłopaku!
Dzięki! 🙂
Zdecydowanie warto było wziąć aparat! 🙂