W lutym tego roku wybraliśmy się z Agnieszką do Lyonu, trzeciego pod względem wielkości miasta Francji, aby spędzić tam walentynki . Mieliśmy okazję odpocząć i spędzić więcej czasu razem po dość intensywnych miesiącach.
W tym wpisie pokaże z naszej perspektywy miejsca, które warto odwiedzić i postaram się podrzucić parę praktycznych porad. Zacznijmy od podstaw.
Tanie loty do Lyonu
Jak zwykle korzystaliśmy z jednej ze znalezionych w sieci okazji, bo wolimy odwiedzić kilka miejsc nie wydając za dużo, niż jechać raz do roku na drogie wczasy. Tym razem to Agnieszka trafiła na tanie loty liniami Wizzair z Warszawy na blogu https://podrozezhubertem.pl . Do tego skorzystaliśmy z Wizz Discount Club i za 330 zł mieliśmy dla siebie bilety Warszawa-Lyon w obie strony i 20 kg bagaż rejestrowany. Czasem już samo dobranie karty do droższych biletów zwraca koszt WDC, więc warto sprawdzić czy nie warto jej wrzucić do koszyka podczas zakupu biletów.
Z samym bagażem podręcznym byłoby jeszcze taniej, ale według nowych procedur bez Priority można mieć tylko 1 sztukę bagażu na pokładzie lub bezpłatnie odprawioną.
– Jeśli nie wykupiłeś usługi WIZZ Priority, a wymiary Twojego bagażu podręcznego przekraczają 40x30x18 cm, musisz odprawić go bezpłatnie na stanowisku odprawy i odebrać przy taśmie bagażowej na lotnisku docelowym – informuje Wizz Air – Jeśli Twój bagaż podręczny jest mniejszy niż 40x30x18 cm, możesz zabrać go na pokład samolotu, ale musi on zostać umieszczony pod siedzeniem – brzmią nowe zasady.
https://www.fly4free.pl/wizz-air-obowiazkowe-nadanie-bagazu-podrecznego/

Lyon City Card – tanie muzea i komunikacja
Przy okazji obniżek kosztów podróży warto czasem skorzystać ze specjalnych kart dla turystów. Już przed wylotem zamówiliśmy karty City Card gdzie przez 4 dni za 51,9 euro mieliśmy do dyspozycji pakiet zawierający komunikację miejską (metro, tramwaj, autobusy, kolejkę i tramwaj wodny), dostęp do 23 muzeów, jedną wycieczkę z przewodnikiem do wyboru, wstęp na przedstawienia kukiełkowe i sporo innych atrakcji ze sporą zniżką. Czasem są to zniżki, ale to co ciekawsze nie zawiera dopłaty.
Wypożyczenie Segwaya, podróż specjalnym autobusem, czy kolacja w restauracji na stacji są często ze zniżką.
Łatwo policzyć, ze karta szybko się zwróci, odwiedzając takie miejska jak:
- Muzeum Confluence – 9 euro
- Muzeum Kina i Miniatur – 9,5 euro
- (mini) Muzeum Lalek – 5 euro
- Mini World Lyon – 6 euro
- Muzeum Braci Lumiere (pierwsi filmowcy) – 7 euro
- Muzeum Gallo-Roman – 4 euro
oraz korzystając z 3 dniowego biletu na komunikację za 16 euro.
Można policzyć, że nie jest ciężko wyjść na zero przez 4 dni z taką kartą. A można wykupić ją nawet na jeden dzień. Chociaż, jeśli ktoś ma ochotę odwiedzić Muzeum Confluence lub inne atrakcje bardzo szczegółowo i może spędzić tam kilka dobrych godzin może wtedy nie wyjdzie na plus.

Kartę możecie zamówić z wyprzedzeniem pocztą do domu i wykorzystać ją w ciągu 18 miesięcy. Przy okazji warto zaznaczyć, że można aktywować na niej osobno wejściówki do muzeów i bilet komunikacji miejskiej. My swoje odebraliśmy w punkcie informacyjnym na lotnisku wraz z zestawem przewodników i mapek.

Transfer z lotniska w Lyonie
Ważna kwestią jest też dostanie się z lotniska do miasta, bo jak to bywa z tanimi lotami. Tutaj można trochę popłynąć jak pseudo-taksówką z Modlina do centrum Warszawy i dać za nią więcej niż za bilet. Akurat w okresie, w którym się wybieraliśmy nie działał bus, który jeździ z lotniska, a w dwójkę nie opłacało nam się brać taxi.
Kolejką do centrum
Tutaj nie znaleźliśmy lepszej alternatywy niż RhoneXpress, który za dwie osoby w obie strony policzył nas 53 euro. Akurat późno kupiliśmy bilety, bo z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem można uzyskać lepsze ceny.
Plus tego transportu jest taki, że jest to szybki tramwaj, który kursuje co 15 minut i dociera do centrum w 30 minut, 7 dni w tygodniu od 4:25 do północy. Więc nie powinno być niespodzianek, typu że utknęliśmy w korku, kierowca się spóźnia, albo nie zdążyliśmy na transport, który jest co godzinę. Przy okazji wysiadaliśmy w dzielnicy Vaulx-en-Velin przy stacji metra i bardzo blisko naszego lokum Airbnb, do którego mieliśmy 10-15 minut spacerem.
Tani nocleg na przedmieściach Lyonu
W Lyonie ceny w okolicach centrum za jakiś lepszy lokal zaczynały się na Airbnb od 1200 zł , już nie mówiąc o Bookingu, gdzie można było spokojnie wydać w tydzień 1500 zł za hostel czy hotelik. Więc za 900 zł wynajęliśmy kawałek od centrum bardzo przyjemny i miły lokal z własną łazienką w Vaulx-en-Velin i bardzo dobrym dojazdem. Mieliśmy tam bardzo miłego hosta, który pozwolił rozgościć się nam wcześniej niż zakładaliśmy i służył pomocą, gdyby coś było nie tak – np. wysiadło WiFi. Zostawiał też śmieszne karteczki, abyśmy sobie mogli ze wszystkim poradzić.
Jeśli nie korzystaliście jeszcze z Airbnb to możecie skorzystać z mojego linku afilijacyjnego poniżej, gdzie dostaniecie aż 138 zł na pierwszą rezerwację, a ja 75 zł.
www.airbnb.com
Vaulx-en-Velin
W dzielnicy Vaulx-en-Velin, w której się zatrzymaliśmy było kilka plusów:
- pętla autobusowa
- tramwaje
- stacja metra w kierunku centrum
- fajne knajpy w okolicy
- Carrefour i Mini World Lyon
Raz tylko mieliśmy problem, wracając z imprezy w La Sucre w dzielnicy Confluence, gdzie musieliśmy już zamawiać Bolta, żeby wrócić, ale po drodze przynajmniej zjedliśmy pyszną pizzę.
A tak poza tym mieliśmy wszędzie blisko, aby dojechać, zjeść lub zrobić zakupy.











